81. rocznica wybuchu II Wojny Światowej

81. rocznica wybuchu II Wojny Światowej

Nad ranem 1 września 1939 roku wojska niemieckie, łamiąc pakt o nieagresji, przekroczyły granice II Rzeczypospolitej. 29 „stukasów” wystartowało z lotniska Nieder-Ellguth (dziś Ligota Dolna), pomiędzy Wrocławiem a Opolem i o godz. 4.35 miejscowego czasu pojawiły się nad Wieluniem.

Bomby spadły na to bezbronne miasto pięć minut przed pierwszym strzałem niemieckiego pancernika Schleswig-Holstein na Westerplatte. Zniszczyły m.in. szpital pw. Wszystkich Świętych, mimo że był on oznakowany symbolem Czerwonego Krzyża i zgodnie z konwencjami międzynarodowymi podlegał szczególnej ochronie. W szpitalu zginęły 32 osoby, w tym 26 chorych – to pierwsze w Polsce ofiary II wojny światowej.

W tym czasie w Warszawskiej Szkoły Pielęgniarstwa miała miejsce symboliczna i bardzo wymowna uroczystość. Znajdowało się tam wówczas ok. 150 uczennic i część personelu. Stefania Grec-Lepert tak wspomina: „Mobilizacja! – wszędzie pełno wojska – tłok – entuzjazm – obronimy naszą Ojczyznę! (…) Wieczorem siedzimy w oknach i obserwujemy reflektory sunące po niebie. Na dachach szpitali malują olbrzymie czerwone krzyże (później cel szwabskich pilotów) – ciągłe alarmy próbne.

Wojna! Szyjemy sobie płócienne woreczki z tasiemką, aby można było w nich nosić dokumenty, które dostajemy z kancelarii, pakujemy swoje rzeczy osobiste – znosimy do piwnic (…). Przy huku spadających bomb słuchaczki odebrały dyplomy. Ta uroczystość z 2 września, zapadła głęboko w ich serca słuchaczek. Jedna z nich – Helena Lesień-Niżnikowa (kurs XXXII) tak opisuje tę uroczystość: „Na polecenie dyrekcji Szkoły zebrałyśmy się w kaplicy szkolnej. Przy wybuchu bomb wysłuchałyśmy Mszy Świętej i – jak zwykle, głębokiego w treści i w duchu patriotycznym – kazania naszego kapelana ks. Tadeusza Jachimowskiego. Następnie dyrektorka, Pani Jadwiga Romanowska, wręczyła nam dyplomy ukończenia Szkoły i wiązanki biało-czerwonych róż. Nigdy nie zapomnę jej przemówienia pełnego wzruszenia i powagi chwili oraz pięknych słów zakończenia: – Oddaję Was w ręce Ojczyzny. Otrzymałyśmy karty mobilizacyjne i przydziały do pracy w szpitalach wojennych w Warszawie i na terenie kraju. Dziś, przypinając znaczek z czepkiem do mundurka, szczególnie pamiętajmy o ich ofiarności i poświęceniu.

Źródło: Pochylone nad człowiekiem. Z dziejów Warszawskiej Szkoły Pielęgniarstwa 1921–1945.